JAK CAŁUJĄ FRANCUZI?

Tajniki francuskiej sztuki całowania.

 

Jak całują Francuzi, czyli tajniki francuskiej sztuki całowania (l’art de la bise), która do prostych nie należy i nawet Francuzom trudno ją opanować.

 

JAK CAŁUJĄ FRANCUZI?

 

Do całuśnych nigdy nie należałam, o czym rokrocznie w mniejszym czy też większym stopniu w święta sobie przypominałam. I choć miałam tego świadomość, to i tak przeżyłam szok kulturowy z chwilą, gdy po raz kolejny, ale tym razem na dłużej, postawiłam swoje polskie, zgrabne nogi na francuskiej ziemi.

Co tu dużo pisać. Gdziekolwiek człowiek głowy nie odwrócił, tam ktoś się całował.

Francuzi to baaaardzo całuśny naród i na powitanie (czy też pożegnanie) zwyczajowo całują się w policzek, a czasem i oba, i nierzadko po kilka razy!!!

A co z ręką? Jej podaniem?

No rękę też podają, ale zazwyczaj to tylko dodatek do tego całego rytuału powitalno-pożegnalnego.

We Francji całują się wszyscy, bez względu na płeć czy wiek. Tak więc widok całujących się (w policzki) mężczyzn nie jest niczym nadzwyczajnym. Oczywiście mowa tutaj o dość zażyłych relacjach.

W sytuacjach służbowych, przy bardziej oficjalnych spotkaniach, można odetchnąć, bowiem wystarczy uśmiech na twarzy i uścisk dłoni, no chyba, że przełożony(a) zaproponują całowanie, to wtedy nie ma wyjścia i też trzeba cmokać 😉

 

DAJ MI BEZE, TZN. POCAŁUJ MNIE…

 

Dla pocieszenia dodam, dla tych, co nie specjalnie lubią się całować, sami Francuzi też mają z tym kłopot…

A zwłaszcza z tym, ile razy się całować, ponieważ skala rozpiętości dotycząca tego, ile razy musnąć czyjś policzek jest od jednego cmoknięcia w powietrze po aż pięć, a wybór odpowiedniej liczby buziaków zależy od regionu i panujących tam zwyczajów.

W każdym razie w Internecie bez trudu znajdziesz filmiki na ten temat:

oraz całą masę komentarzy na temat całowania (www.decodeurdunonverbal.fr/on-se-fait-combien-de-bises/):

J’habite dans le Vaucluse et chez nous on en fait trois. Mais quand je vais dans le Doubs voir ma famille j’arrête de me prendre des vents. Ils n’en font que deux!

J’habite dans le Sud de la France, c’est trois bises normalement, sauf au collège où on ne se fait qu’une bise 🙂

Bonjour ! J’ai grandi dans le 94 et contrairement à toi, Déborah, au collège et au lycée, on en faisait 4, même si on faisait la bise à 15 personnes tous les matins ! Maintenant que je suis adulte, je constate que c’est plus souvent 2. Je ne sais pas si c’est générationnel ou si c’est plus de l’ordre de la « mode ».

Tak więc, by uniknąć sytuacji, w której Ty ochoczo nadstawiasz się do dalszego całowania, a tymczasem druga strona ma już ten etap za sobą albo odwrotnie, ktoś chcę Cię pocałować, a Ty robisz unik i momentalnie widać skonfundowanie na waszych twarzach, zerknij na poniższe wskazówki.

1. Zapoznaj się z mapą całowania 

Mapą całowania?

Dokładnie tak! Zapoznaj się z la carte de la bise.

Wystarczy wpisać do wyszukiwarki hasło: ”combien de bises fait-on chez les Français”, albo ”la carte de France du nombre de bises” czy coś w tym stylu i Twoim oczom ukaże się cała lista francuskich ”map całowania” informujących ile razy, i od którego policzka zaczynając 🙂 należy się w danym regionie Francji całować.

Jedną z nich np. wygląda tak:

La carte de la bise, czyli francuska mapa całowania.

Wystarczy, że zjedziesz kursorem myszki na wybrany przez Ciebie region Francji, a pojawi się informacja, jak całuśni są Francuzi w tym regionie.

2. Całuj powietrze, nie ludzi

Otóż, gdy mowa o całowaniu na powitanie (czy też pożegnanie) w iście francuskim stylu, to chodzi tak naprawdę o muśnięcie czyjegoś policzka (un collage de joue) i wysłanie całusa w… świat.

W związku z tym, żadne soczyste „la bise” w policzki (un bisou ventouse), a już broń boże w usta nie wchodzą w grę.

Tak więc bez obaw nikt ze znajomych nie da Ci soczystego buziaka w usta i żadna kobitka nie odbije Ci czerwonej szminki na twarzy.

La bise” po francusku daje się raczej „w powietrze”, muskając się policzkami i tyle… aż tyle?!

3. Uważaj na francuskie słowa dotyczące całowania

Słów na całowanie w języku francuskim jest od groma i na dodatek większość z nich jest na literę ”b”, więc o pomyłkę nie trudno:

– un bisou [bizu] – całus

Fais-moi des bisous.

– une bise [biz] – pocałunek

Au revoir et bises à tous.

(Grosses) bises.

  •  se faire la bise – dawać sobie całusa

On s’est fait la bise comme tout le monde.

  • faire la bise à qn – całować kogoś

Je te fais la bise.

Hier, je lui ai fait la bise.

Fais la bise à ta maman.

Elle m’a fait la bise en partant.

– un baiser [beze] – pocałunek

  • donner un baiser – pocałować kogoś (dać pocałunek)

Uwielbiam ten zwrot, ponieważ zawsze kojarzy mi się z… bezami:

Donne-moi un baiser” ~ daj mi [beze], czyli pocałuj mnie….

 Francuskie ''donne-moi baiser'', czyli daj mi beze, tzn. pocałuj mnie!

 

Swoją drogą moje skojarzenia to jedno, ale polskie słowo beza faktycznie pochodzi od bardzo kontrowersyjnego (nierzadko wulgarnego) francuskiego czasownika ”baiser”.

Tak więc koniecznie na niego uważaj i zapamiętaj, że:

1) baiser = embrasser, poser ses lèvres sur (une personne, une chose) par affection, respect – całować

  • baiser la main de qq – całować czyjąś rękę na znak szacunku

– un baisemain – ucałowanie ręki

  • faire le baisemain à qn – całować kogoś w rękę

Adieu, mesdames, je vous baise les mains.

Le président français Jacques Chirac fait le baise-main.

2) ! baiser – wersja wulgarna

  • ! baiser = posséder, tromper – dać się wyruchać

”Les femmes, c’est juste bon à se faire baiser (posséder sexuellement)”. (Beauvoir).

  • ! baiser = coucher avec – pieprzyć

À propos coucher avec qn.  Zapewne znasz taki oto przebój: Voulez Vous Coucher Avec Moi? (czyt. Wule wu kusze awek mła?)

I na zakończenie jeszcze jeden francuski czasownik dotyczący całowania, a mianowicie embrasser.

  • embrasser = donner un baiser – ucałować, całować się

En France, il faut embrasser tout le monde.

  • embrasser = saluer – żegnać

Je te (vous) embrasse.  Ściskam Cię (Was).

  • embrasser = prendre dans les bras – obejmować (się), przytulać

 

”C’EST SIMPLE COMME BONJOUR” – DOBRE SOBIE!

 

L’art de la bise, czyli francuska sztuka całowania do prostych nie należy i co najzabawniejsze przeczy dokładnie temu, o czym mówi francuskie powiedzenie ”C’est simple comme bonjour”, czyli dosł. tłumacząc ”to jest proste jak dzień dobry” (polski odpowiednik ”Jasne jak słońce”).

Na szczęście Ty już o tym wiesz, że we Francji pour dire bonjour, il faut faire la bise, tak więc nie wątpię, że zanim postawisz swoją nogę na francuskiej ziemi zawczasu posprawdzasz kiedy, z kim, jak i ile razy należy się całować.

Warto też zastanowić się na ile buziaków w ogóle się godzisz, gdyż zawsze jest możliwość, zanim przejdzie do czynów, zdawkowo zaznaczyć, że w grę wchodzą np. tylko dwa cmoknięcia i masz problem z głowy:

Moi, j’en fais deux.

I pamiętaj!

O ile un baiser to pocałunek, to już baiser nie koniecznie musi znaczy całować. Tak więc dla własnego językowego bezpieczeństwa lepiej używaj czasownika embrasser.

W innym wypadku mogą Ci wyjść takie oto kwiatki (wpadki) językowe:

Je ne suis pas habitué(e) à baiser l’inconnu(e). (Nie jestem przyzwyczajony(a) do pieprzenia z nieznajomym(ą)).

Je ne suis pas habitué(e) à embrasser l’inconnu(e). (Nie jestem przyzwyczajony(a) do całowania się z nieznajomym(ą)).

A tego raczej byś nie chciał, prawda?

 

Spodobał Ci się artykuł, udostępnij go znajomym!

Czujesz niedosyt? Chcesz więcej?

Obserwuj bloga FRANG na FacebookuTwitterze lub Google+.

Lut 14, 2017 | Zamieszczone przez w RÓŻNE RÓŻNOŚCI | 4 komentarze

Komentarze (4)

  1. Hahaha! Uśmiałyśmy się czytając Twój artykuł. W Hiszpanii jest podobnie – Hiszpanie chętnie się całują i to nie tylko ze znanymi sobie osobami – w kręgach towarzyskich, ale także zauważamy to także na spotkaniach biznesowych. Najgorzej jest gdy my witamy kogoś wyciągniętą ręką, a ta osoba leci do nas z buziakami. Konsternacji nie ma końca 😉 Tak to jest z tymi różnicami kulturowymi, że nie zawsze pamięta się o zasadach panujących w innym kraju 😛
    Uściski xoxoxo

    • Cześć dziewczyny! Fajnie, że grono czytelników się powiększa. Tak jak wspominałam do całuśnych nigdy nie należałam, ale tak mi już w krew weszło to francuskie całowanie, że nierzadko łapie się na tym, że sama zaczynam się nadstawiać 🙂 Bisous!

  2. Karolina Wilk napisał(a):

    Wow! Wiedziałam, że Francuzi są całuśni, ale nie że do tego stopnia 🙂 PS bardzo fajna stronka, świetną robotę wykonujesz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Premium Wordpress Themes by UFO Themes
error: Content is protected !!
Więcej w RÓŻNE RÓŻNOŚCI
''Trzech króli'' po francusku - la fête des rois, l’épiphanie, la galette des rois.
FRANCUSKA ZABAWA NA TRZECH KRÓLI

  Francuska, pyszna, migdałowa zabawa, tradycyjnie organizowana w święto ''Trzech Króli'' we Francji. Czyli o urokach spędzania ''la fête des Rois''...

Zamknij